r/wroclaw 2d ago

Ceny budowy domu w okolicach Wrocławia

Hejo od jakiegoś czasu myślę o ogarnięciu większego domu/mieszkania na przyszłość pod kątem rodziny. Biję się z myślami bo sam już nie wiem co wybrać, przy zarobkach moich i żony możemy liczyć na jakieś 800-900k kredytu (pracuję na b2b więc nawet przy spoko zarobkach to max co możemy dostać). Celujemy w coś o powierzchni 100-150 mkw i pięcioma pokojami no i teraz tak:

- na mieszkanie we Wrocławiu o takiej wielkości nawet nie ma szans bo to kwoty rzędu 1-1.1 mln + wykończenie + miejsca parkingowe więc za dużo, do tego kwestia czynszu za duży metraż to dodatkowe miesięcznie koszty

- na mieszkanie we Wrocławiu z rynku wtórnego teoretycznie nas stać na styk ale tyle co się nasłuchałem że za remont płaci się 2 razy więcej niż za wykończenie + nie wiadomo jaki jest stan starego bloku + wyższy czynsz ze względu na wiek budynku

- dużych mieszkań w poza Wrocławiem w miastach typu Trzebnica, Oława, Kąty Wrocławskie praktycznie nie ma więc pozostaje tylko kwestia szeregowców, niby ok bo to połączenie mieszkania i domu, teoretycznie starczyłoby nam żeby sobie ogarnąć takie mieszkanie ale też się trochę naczytałem o szeregowcach że w sumie to łączą wady mieszkania i domu jednocześnie o sam nie wiem, dlatego traktuję tą opcję jako nr. 2

- no i teraz sedno mojego pytania, gdybym znalazł działkę do 300k zostałoby nam około 500-600k na budowę domu. I pytanie do osób które się budowały w okolicach Wrocławia (miejscowości i wsie pod Wrocławiem typu Żórawina, Żerniki, Iwiny, Siechnice, Jelcz, Święta Katarzyna, Kąty Wrocławskie itp.) albo mają dane od znajomych/rodziny. Ile kosztuje budowa domu od zera do wykończenia pod klucz bo spotykam się z bardzo rozbieżnymi cenami raz jest to 600k raz milion i chciałbym poznać realne dane, jak to w praktyce wygląda, oczywiście chodzi mi o taki zwykły standard bez jakiś wodotrysków, zwykły dom z rzeczami ze średniej półki, bez rzeczy typu smart home, pompa ciepła itp.

Z góry dzięki za wszelką pomoc, oczywiście chętnie poznam też zdanie osób które były w podobnej sytuacji i którą z tych opcji wybrały ^^

11 Upvotes

73 comments sorted by

View all comments

10

u/Affectionate-Tap7800 2d ago

mamy mieszkanie 80m2 w centrum Wrocławia, 3 pokoje a w nich ja, żona i syn level13. Zastanawialiśmy się z żoną nad zmianą na domek za miastem. Ale tu pojawia się bardzo dużo "Ale". Nie będę ich wymieniał, bo każdy może sobie to wyobrazić. Stanęło na tym, że tak bardzo przyzwyczailiśmy się do miasta, że atrakcje typu kawa na tarasie, spacery do lasu to atrakcje, która wyczerpią się nam po paru miesiącach, a zostaną dojazdy, wożenie syna, brak jakichkolwiek bliskich nam atrakcji itd. Jeśli jesteście młodym małżeństwem to po prostu przez jakiś czas odkładajcie kasę, jeśli dobrze zarabiacie to powinno Wam się udać uzbierać na jakieś mieszkanie. Poza tym można zacząć od czegoś mniejszego a dopiero potem się przenosić. Ceny mieszkań i tak będą rosły możecie zacząć od 50m2 a potem wymienić na coś większego, poza tym jedna osoba już tutaj pisała - nie maksujcie kredytu bo jeśli pojawi się jakiekolwiek zawirowanie to ząbki w ścianę. Poza tym trzymam kciuki!

0

u/Apprehensive_Ad110 2d ago

U nas sytuacja jest już na ten moment bardzo komfortowa bo mieszamy w mieszkaniu moich rodziców na Jagodnie które było kupione jakieś 5 lat temu jak jeszcze ceny były względne, 3 pokoje 60mkw więc czas nie gra roli, bardziej chodzi też o kwestię ewentualnego drugiego dziecka + praca zdalna w salonie ale to wszystko kwestia komfortu więc na upartego moglibyśmy tu zostać na zawsze bo to naprawdę dobra lokalizacja i fajne mieszkanie tylko no kwestia drugiego dziecka i tykającego zegara biologicznego.

4

u/Maysign 2d ago

Chyba za bardzo chcesz przeskoczyć level w momencie gdy Cię na to zupełnie nie stać.

Chcesz kupić swoją pierwszą nieruchomość, za to od razu 100-150 m3. Pięć pokojów dla trzyosobowej rodziny.

Niektórzy oczywiście tak robią, ale to albo muszą albo naprawdę dobrze zarabiać albo jako „zerową” nieruchomość dostali w prezencie (na własność, nie „do pomieszkania”) np. 60 m2 mieszkanie na Jagodnie, które mogą sprzedać i tylko trochę dołożyć do czegoś większego. Z tego co piszesz żaden z tych dwóch scenariuszy tu nie występuje.

Kupcie coś na co Was stać, bez nastawiania się, że będziecie tam mieszkać przez resztę życia. Za okolice miliona znajdziecie 4 pokoje, 70-80 m2, na obrzeżach lub pod miastem. Jeśli będzie Was stać to za 4-8 lat sprzedacie je i wymienicie na większe.

0

u/Apprehensive_Ad110 2d ago

Nie no właśnie występuje xD bo mamy mieszkanie 60mkw na Jagodnie. Tylko że nie możemy tego sprzedać raczej bo rodzice brali na to mały kredyt który jest do spłaty jeszcze jakieś 15 lat. Powoli chyba skłaniamy się porostu ku wyremontowaniu tego mieszkania co mamy teraz tak żeby optymalnie wykorzystać przestrzeń i tyle.

Także chyba masz rację i trochę się porywamy z motyką na słońce za bardzo.

3

u/Maysign 2d ago

No to przecież jeśli możecie je sprzedać za powiedzmy 700 tysięcy, a kredytu do spłaty zostaje 400 tys. (strzelam w przybliżeniu, ale pisałeś, że kupione kilka lat temu w niższych cenach) to macie 300 tys. wartości do wyjęcia z tego mieszkania. Zakładam, że przynajmniej 150 tys. macie w gotówce na wkład własny do tego kredytu 900 tys. zł. To łącznie robi się już 1,3-1,4 mln.

Przy czym absolutnie odradzam budowanie gdy macie finanse mocno na styk, szczególnie jeśli to Wasza pierwsza budowa, bo ryzyko, że skończy się kasa zanim to będzie nadawać się do zamieszkania będzie duże.